Zabudowa
Co spotykam w Katowicach
Katowice to najbardziej wymieszany zasób w całej aglomeracji. Osiedle Tysiąclecia i Koszutka to bloki z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, gdzie wnęki okienne są płytkie, a parapet ma najczęściej dwadzieścia kilka centymetrów wysięgu. Nikiszowiec i Giszowiec to zupełnie inna historia: ceglane familoki z początku dwudziestego wieku, mury grube na pół metra i wnęki, w których standardowa płyta z marketu w ogóle nie ma sensu. Do tego dochodzą nowe apartamentowce w Brynowie i Ligocie, gdzie wszystko jest równe, ale okna sięgają podłogi i parapetu bywa po prostu brak.
Praktyczny wniosek jest jeden: w Katowicach nie da się wycenić kamienia przez telefon bez pytania o dzielnicę i rocznik budynku. Dlatego przyjeżdżam zmierzyć.
Dzielnice, w których pracuję
Koszutka, Osiedle Tysiąclecia, Brynów, Ligota, Nikiszowiec i Giszowiec. Jeśli Twojej nie ma na liście, to nie znaczy, że nie dojadę —
cały Katowice mieści się w moim obszarze bezpłatnego dojazdu.
Kolor przy Twoim oknie, nie w salonie
Czarny granit z drobinkami wygląda inaczej w mieszkaniu z oknami na północ i inaczej w takim, gdzie po południu wchodzi pełne słońce. Dlatego na pomiar przywożę próbki i kładziemy je przy oknie oraz przy podłodze. To zajmuje pięć minut, a oszczędza rozczarowania po montażu.
Marmur wewnątrz, granit na zewnątrz
Na parapecie wewnętrznym marmur sprawdza się dobrze i wygląda znacznie bardziej dekoracyjnie niż granit, bo nie ma tu kwasów z kuchni. Na zewnątrz odradzam go jednoznacznie: mróz i kwaśny deszcz robią mu krzywdę szybciej niż granitowi. Na dworze zostaje granit, w wersji z kapinosem.